Yo, yo, yo, Bronx w mroku stoi,
Gdy smoczy ogień nocą się żarzy.
Z czeluści metra bestie wyłażą,
Siejąc panikę, strach w ludziach wzniecają.
Smoki łapią metro, jadą na żer,
Płonące łuski rozświetlają mrok.
Straszny ryk w tunelach się rozbrzmiewa,
Ziemia drży, gdy potwór się zbliża.
W wagonach chaos, ludzie krzyczą,
Uciekają przed ognistym zniczem.
Smocze pazury z metalu szarpią,
Stacja za stacją, ofiary zbierają.
Smoki łapią metro, jadą na żer,
Płonące łuski rozświetlają mrok.
Straszny ryk w tunelach się rozbrzmiewa,
Ziemia drży, gdy potwór się zbliża.