Matulkowa Nadzieja
Matulkowa Nadzieja
MATULKO MA KOCHANA TY ZAWSZE BYŁAŚ OBOK, GDY INNI ZOSTAWILI,GDY BRAKOWAŁO SIŁ, TY DAWAŁAŚ MI TE SIŁĘ. KIEDY UPADŁEM NISKO I NIE WIDZIAŁEM Drogi,ty Podawałaś Rękę, Choć Sama Miałaś Swoje BOLESNE Troski. Nie PYTAŁAŚ, ILE RAZY JESZCZE NA SWOIM POSTAWIE POPEŁNIŁEM BŁĄD Nie RAZ SWOJĄ DROGĄ,BIEGŁEM ZAWSZE Nie WIEDZIAŁEM, ŻE NAJBARDZIEJ RANIĘ WŁAŚNIE CIEBIE. Dzisiaj PATRZĘ WSTECZ I WIDZĘ KAŻDY MOMENT KAŻDĄ WYLANĄ ŁZĘ ,TE NOCKI NIE Przespane KIEDY JA BAWIŁEM SIĘ JAK CHCĘ TY SMUTNA PATRZYŁAŚ W OKNO CZY WRÓCĘ ZROZUMIEM CZY OGARNE SIE Twoje ZMĘCZONE OCZY, TWÓJ UŚMIE ZAWSZE POTRAFIŁAŚ Płakać Tak, Żeby Nikt Nie WIDZIAŁ LECĄCYCH Z OCZU ŁEZ SMUTKU KTÓRY BOLAŁ JAK W SERCE WBITY NÓŻ Dla Mnie Zawsze Byłaś Silna, Choć Sama Ledwo Dawałaś Z TYM Wszystkim Radę TY WALECZNA JAK LWICA O WŁASNE MŁODE Czy Jak Zbłądzę Mogę Odejść Stąd Naprawdę Czy Pozwolisz Mi Zniknąć, Jakby Nigdy Mnie Nie Było Nas Czy Jak Zbłądzę, Mogę Odejść Stąd Naprawdę,Powiedz Proszę Nie Będziesz Szukać Mnie Nad Ranem Wstukując Numer W Telefon Słysząc Nie Znów Nie Odebrane Czy Zapomnisz O Wszystkim, Co Przypomina Ci Mnie Czy Przejdziesz Obok Wspomnień JAKBY NIE BYŁO ICH TU NIGDY A Ja Były Tylko Zwykłem Snem Który N