
Czas
Songtext
Czas
Płynie, ucieka, przez palce wycieka, upływa gdy nie patrzę- czas, Zatrzyma się niekiedy, najczęściej kiedy nie chcę, Zmusza żebym w miejscu stała niczym skała, Mgłą pokrywa myśli moje tak gęstą, że łyżka staje, Choćbym z wierzchu ją zebrała i tak wewnątrz zmętniała; Rozmywam się wówczas, zanikam, scalam się ze światem, Nie widzę z reguły, ślepnę zamroczona, w przestrzeni zawieszona poruszam się ospale, Powoli wzrok podnoszę, zerkając w bok ukradkiem, oczami łypiąc, łapię drzemiącą rzeczywistość, Wychodząc z zawieszenia, odwieszam do szafy wspomnienia, odkładam myśli co w locie złapane, Najczęściej bezskładnie rzucane, pojawiają się nieproszone, wpraszając bez przyzwolenia -życiu cel nadają, Czyj cel i dlaczego myślą te myśli, że prawdą się stanie wszystko to co im się żywnie przyśni ? Ja nie śpię, i w dzień i w nocy oko moje się nie zmruży, Czemu zatem myślą myśli, że przysnęłam w swej ziemskiej podróży? Bezsenne bycie moje błędne wnioski snuje, nawija na wrzeciono niczym nić nieskończoną, Przędzie z kilku sznurków istnienia kobierzec, Błagam - niech nie zawiśnie na ścianie udając, że jest moje, na obraz patrzą inni nie wiedząc przypadkiem, że ja pleść nie umiem, utkali mnie, uwili, mordując ukradkiem.
