Nierówność

[Verse]
ma rozdwojenie jaźni, wydziera sie na każdego
nie ma pojęcia o robocie, śpi w kańciapie na nocnych zmianach
krzyczy wio wio wio, ma niebieską bluze
ma na imię Marcin, jest głupim chujem

[Verse 2]
ma łapy wielkie jak niedźwiedź, terminy go gonią
bo nie potrafi zarządzać halą, wali w chuja
robi loda kierownikowi z łysą głową
ma nieustanny ból, a jednak idzie w tan

[Chorus]
Nierówność w pracy, w życiu, w sercach naszych
Marcin nie ma szans, zawsze na bakier
Chociaż próbuje, wciąż jest na marginesie
Ale w muzyce znajduje ukojenie