
Zal
Letra
Zal
Nie potrafię już wytrzymać ale to moja wina Nie potrafisz już wytrzymać ale to twoja wina Nie potrafimy wytrzymać czy to wspólna czy niczyja wina To co było się skończyło Tej dziewczynie po raz pierwszy kurwa mać wyznałem szczerą miłość Starałem się dbać jak o dziecko czasem przesadzałem Niektórych rzeczy również ja od niej nie doceniałem Teraz zostały zdjęcia i album pełen planów A do samego siebie ogrom smutku oraz żalu Wyrzuty mam sumienia że się stanie coś przeze mnie Ale wrażenie mam że lepiej będzie ci beze mnie Łamałem własne zasady i zrobię to jeszcze raz Jeżeli właśnie tego będzie potrzebować czas Nie mam pojęcia co przeżyła żeby być jaka jest Nie ma pojęcia co przeżyłem żeby żyć tak jak jest Opowiem ci kolego o miłości toksycznej Co każdy chciał lecz nikt nie umiał żyć w relacji czystej Tylko mi polej czystej i nie dawaj popity I wysłuchaj się w te bity kurwa słuchaj się w te bity Nie potrafię już wytrzymać ale to moja wina Nie potrafisz już wytrzymać ale to twoja wina Nie potrafię już wytrzymać ale to moja wina Czy będziemy się obwiniać czy to jest nasza wina Nie wymaże juz przeszłości ale to moja wina Nie potrafisz już wytrzymać ale to twoja wina Nie potrafię już wytrzyma
