
Władca Koszmarów
Songtekst
Władca Koszmarów
[Verse] Znowu krzyczy pieprzony dyktator Nie rozumie nic no totalny amator Każdego dnia władzą maltretuje Ludzie w cieniach się chowają i bluzgają powstrzymując gniew [Verse 2] Papierami rzuca stół przewraca W głowie szum wykurwiać z tego miejsca każę Czasem w myślach chcę mu wykrzyczeć Że życie z nim to pieprzony bękarta życia zenit [Chorus] Władca koszmarów wściekłość tylko roznosi Człowiek pieprzony każdą godzinkę psuje Nic nie rozumie nic nie słucha Tylko rządzi i rządzi ot tak bez sensu [Verse 3] Spóźnić się minutę życie traci sens Pieprzyć go i ten biurokracji stres Czasem marzę go utopić w biurowej kałuży Niech tonie w papierach niech sam siebie zadusi [Verse 4] Kim jest on by takie głupoty gadać Szary szczur w fabryce pieprzony gnój wpadł w bagno Chłopcy plan knują zrzucić mu krzesło Zniszczyć ego głupca czas mu zakończyć panowanie [Bridge] Odebrać mu władzę pieprzyć ten jego zamek Niech zerwie światu z oczu ten nędzny worek Kamienie rzucone w jego okna to nic Czas na rebelię czas na jego koniec
