
Pijak Łukasz
歌词
Pijak Łukasz
[Verse] Łukasz chłopak z bloku, życie to jedno wielkie kłamstwo, Z rana piwo, wieczorem wódka, wypala prosto w gardło, Pod sklepem zawsze czeka, swój ulubiony huk, Z kieszeni shlaja się flaszka, kumple krzyczą "Łukasz, buki!" [Verse 2] Na rogu z bełtem w ręku, legendarny w okolicy, Kroki chwiejne jak taniec, pod falą w biesiadnicy, Gawędziarz opowieści, co szumią nad ranem, Kiedy słońce wschodzi, Łukasz ledwo kolana trzyma w stanie. [Chorus] Ej, Łukasz, pijak z tych ulic, Wszystko widział, każdy zamęt, każdy ruch i ryk, Ej, Łukasz, życie w chaosie, Butelka złamana, serce w cierpieniach tonie. [Verse 3] Raz w tygodniu u proboszcza, trafia na spowiedź, Ale grzechy ciężkie, więc odpuszczenia brak mu łowić, Bo za każdym razem wraca, z kieszeni już kipi spiryt, Znajomi wołają, Łukasz znów gubi swój bilans. [Verse 4] Na festynach króluje, w tańcu z warkotem, Z towarzystwem w butelce, zawija z charkotem, Piosenki z melodią, które śpiewa w bełkot, Taki jest nasz Łukasz, wiecznie swój bezszelestny pot. [Chorus] Ej, Łukasz, pijak z tych ulic, Wszystko widział, każdy zamęt, każdy ruch i ryk, Ej, Łukasz, życie w chaosie, Butelka złamana, serce w cierpieniach tonie.
