Drugie szanse
Drugie szanse
[Intro] Mówili: "Darek? Temat spalony" Dziś patrzą Jak pali mosty do dawnej strony (yeah) [Verse 1] Kiedyś budził się na klatce, z bólem w głowie zamiast snów Puste oczy, brudne ręce, w kieszeni parę cudzych stów Matka płacze przy telefonie, głos drży jak stary mur On się śmieje, "mamo, luz", a sam się sypie jak tynk z chmur Pierwsze kraty – zimny matras, nocą liczy każdą kratę Myśli: "po co było kłamać, po co znów sprzedawać brata?" Listy od niej przestał czytać, bo wstydził się własnych słów Potem przyszła wieść o zgonie, nie zdążył powiedzieć "wróć" [Chorus] To jest historia Darka, co wrócił z samego dna Zakochał się w abstynencji, pierwszy raz pokochał ja W jego oczach nowa marka – nie logo, lecz świeży start Szyje z blizn i nowych marzeń Własny los jak własny brand To jest historia Darka, co mówi: "marzenia są" Nie w katalogu, tylko w rękach, kiedy w końcu wierzysz w coś Na etykiecie jego bluzy mały napis: "Drugi start" Każdy szew to jego prawda Każdy krój – odzyskany świat (ey) [Verse 2] Wyszedł stamtąd z plastikową torbą, zero planu, pusta twarz Miasto głośne, pachnie dymem, każdy kusi: "chodź, jest hajs" On się trzęsie przy przystanku, palce szukają dawnej gry Ale pami,