Władca Koszmarów

Władca Koszmarów

agresywny surowy rock

02:59

Lyrics

Władca Koszmarów

[Verse]
Znowu krzyczy pieprzony dyktator
Nie rozumie nic no totalny amator
Każdego dnia władzą maltretuje
Ludzie w cieniach się chowają i bluzgają powstrzymując gniew
[Verse 2]
Papierami rzuca stół przewraca
W głowie szum wykurwiać z tego miejsca każę
Czasem w myślach chcę mu wykrzyczeć
Że życie z nim to pieprzony bękarta życia zenit
[Chorus]
Władca koszmarów wściekłość tylko roznosi
Człowiek pieprzony każdą godzinkę psuje
Nic nie rozumie nic nie słucha
Tylko rządzi i rządzi ot tak bez sensu
[Verse 3]
Spóźnić się minutę życie traci sens
Pieprzyć go i ten biurokracji stres
Czasem marzę go utopić w biurowej kałuży
Niech tonie w papierach niech sam siebie zadusi
[Verse 4]
Kim jest on by takie głupoty gadać
Szary szczur w fabryce pieprzony gnój wpadł w bagno
Chłopcy plan knują zrzucić mu krzesło
Zniszczyć ego głupca czas mu zakończyć panowanie
[Bridge]
Odebrać mu władzę pieprzyć ten jego zamek
Niech zerwie światu z oczu ten nędzny worek
Kamienie rzucone w jego okna to nic
Czas na rebelię czas na jego koniec